🎓 Dołącz do 63 954 kursantów. ⭐ Ocena 4,6 w aplikacjach Gryzie.
Tom I. Na początku 1878 roku warszawscy kupcy plotkują w jadłodajni o Stanisławie Wokulskim. Radca Węgrowicz opowiada jego przeszłość. Wokulski pracował u Hopfera, uczył się nocami, wstąpił do Szkoły Głównej, a po powstaniu trafił na Syberię. Po powrocie w 1870 roku dzięki Rzeckiemu zaczął pracować w sklepie Minclowej i ożenił się z nią. Po jej śmierci odziedziczył sklep i trzydzieści tysięcy rubli, a potem wyjechał na wojnę robić interesy.
Sklepem zarządza Ignacy Rzecki, stary subiekt i bonapartysta, który mieszka w pokoiku przy sklepie. W swoim pamiętniku opisuje ojca, który wychował go w kulcie Napoleona, oraz naukę w sklepie Jana Mincla. W marcową niedzielę Wokulski wraca z wojny. Przywozi dwieście pięćdziesiąt tysięcy rubli. Rzecki domyśla się, że nie zarobił ich dla siebie, i rzeczywiście Wokulski pyta o Łęckich.
Tomasz Łęcki, zubożały arystokrata, mieszka z córką Izabelą i kuzynką Florentyną przy Alejach Ujazdowskich. Izabela uważa świat za zaczarowany ogród, a ludzi pracy za obcy, niższy świat. Rodzina jest zrujnowana: srebra i serwis idą na sprzedaż, a kamienica czeka na licytację. Izabela dowiaduje się, że srebra kupił Wokulski, i podejrzewa, że kupiec chce ją zdobyć.
Wokulski przed rokiem zobaczył Izabelę w teatrze i od tej pory żyje tylko dla niej. Postanowił potwierdzić szlachectwo (uzyskać dyplom), zdobyć majątek i stosunki w arystokracji. Gdy Izabela przychodzi do sklepu i każe kuzynce „zapłacić temu panu”, Wokulski cierpi. Wędruje po Powiślu, widzi nędzę i pomaga furmanowi Wysockiemu. Zwalnia subiekta Mraczewskiego za uwagi o Izabeli.
W Wielką Sobotę Wokulski składa złoto na kwestę hrabiny Karolowej i Izabeli. Pomaga dziewczynie z ulicy, wysyłając ją do sióstr magdalenek. Na święconym u hrabiny poznaje księcia i prezesową Zasławską, dawną ukochaną swojego stryja. Prezesowa prosi go o nagrobek dla stryja w Zasławiu.
W drugiej części pamiętnika Rzecki opisuje swoją walkę na Węgrzech w latach 1848 i 1849 oraz samobójstwo przyjaciela Augusta Katza. Opowiada też o nowym, wielkim sklepie i o subiekcie Henryku Szlangbaumie, Żydzie, którego Wokulski broni przed kolegami. Doktor Szuman mówi, że w Wokulskim stopili się romantyk i pozytywista.
Wokulski niszczy weksle Łęckiego, które wcześniej skupił. Zakłada spółkę do handlu z Rosją, do której wchodzą arystokraci. Poznaje Juliana Ochockiego, młodego wynalazcę, który marzy o machinach latających. Kupuje od baronowej Krzeszowskiej klacz barona i wygrywa nią wyścig. Nagrodę daje Izabeli na ochronkę. Baron Krzeszowski obraża Izabelę, więc Wokulski wyzywa go na pojedynek. Na Bielanach jego kula trafia w pistolet barona, a baron traci ząb.
Tomasz Łęcki zaprasza Wokulskiego na obiad. Izabela zaczyna traktować go jak użytecznego sługę i powiernika. Wokulski organizuje owacje dla włoskiego aktora Rossiego, którego podziwia Izabela. Na licytacji kamienicę Łęckich kupuje za dziewięćdziesiąt tysięcy rubli stary Szlangbaum, podstawiony przez Wokulskiego. Łęcki sądzi, że Żydzi go oszukali. Wokulski obiecuje mu wysoki procent od pozostałego kapitału i spłaca jego długi. Gdy Izabela odkrywa, kto kupił dom, a do salonu wchodzi Starski, Wokulski wyjeżdża do Paryża. Ostatni pamiętnik tomu wspomina młodość Wokulskiego u Hopfera, jego pobyt na Syberii i małżeństwo z Minclową.
Tom II. Rzecki opiekuje się kamienicą i poznaje lokatorów: studentów, którzy nie płacą komornego, baronową Krzeszowską oraz Helenę Stawską z córeczką Helunią. Mąż Stawskiej zniknął za granicą po fałszywym oskarżeniu o zabójstwo. Rzecki postanawia ożenić z nią Wokulskiego.
W Paryżu Wokulski załatwia interesy Suzina i błąka się po mieście. Profesor Geist pokazuje mu metale cięższe od platyny i lżejsze od wody. Chce odkryć metal lżejszy od powietrza. Wokulski już postanawia zostać przy Geiście, gdy dostaje list prezesowej, że Izabela jest u niej.
W Zasławku, majątku prezesowej, Wokulski poznaje panią Wąsowską i Ewelinę, narzeczoną barona Dalskiego, a spotyka też Starskiego. Spędza dni z Izabelą. W ruinach zamku w Zasławiu Węgiełek opowiada legendę o śpiącej pannie, a Wokulski każe wyryć na kamieniu słowa z wiersza Mickiewicza. Izabela daje mu cień nadziei.
Baronowa Krzeszowska kupuje od Wokulskiego kamienicę za sto tysięcy rubli. Potem oskarża Stawską o kradzież lalki po swojej zmarłej córce. Stawska kupiła jednak lalkę w sklepie Wokulskiego. W sądzie sędzia odpruwa lalce głowę i znajduje w środku napis firmy „Jan Mincel i Stanisław Wokulski”. Jeszcze przed rozprawą Wokulski daje jej posadę kasjerki w sklepie wdowy Milerowej. Stawska zostaje uniewinniona.
Wokulski sprzedaje sklep Szlangbaumowi. Na raucie widzi, jak Izabela zachwyca się skrzypkiem Molinarim. Po rozmowie z panią Wąsowską wraca jednak do Izabeli i zostaje jej narzeczonym. Daje jej medalion z metalem Geista. Prezesowa umiera, a jej majątek idzie na cele dobroczynne.
W maju Wokulski jedzie z Łęckimi do Krakowa. W szybie wagonu widzi Izabelę i Starskiego blisko siebie i słyszy ich angielską rozmowę o sobie. Dowiaduje się też, że zgubili jego blaszkę z metalem. W Skierniewicach wysiada, udając, że wezwał go telegram. W nocy kładzie się na torach, ale ratuje go dróżnik Wysocki, którego sam kiedyś przeniósł do Skierniewic.
Wokulski długo leży w domu, chory na duszy. Dostaje dowody śmierci męża Stawskiej, wycofuje się ze spółki i zostawia ją Szlangbaumowi. Rozmowa z panią Wąsowską przynosi mu chwilową ulgę. Pisze testament, wyjeżdża do Moskwy i znika.
Rzecki choruje i czeka na list od Stacha. Tomasz Łęcki umiera na apopleksję. Węgiełek pisze, że we wrześniu w ruinach zamku nastąpiły wybuchy, a Wokulski szedł wtedy na zamek. Szuman uważa, że Wokulski zginął, a Rzecki wierzy, że żyje i podróżuje. Izabela wyjeżdża z Warszawy, by wstąpić do klasztoru. Wkrótce potem Rzecki umiera nagle w swoim pokoju.
Na początku 1878 roku w jadłodajni kupcy plotkują o Wokulskim. Radca Węgrowicz opowiada, że był on subiektem u Hopfera, studiował, trafił koło Irkucka, a potem ożenił się z wdową Minclową. Po jej śmierci Wokulski rzucił sklep i pojechał na wojnę robić interesy. Sklep mimo to dobrze prosperuje pod zarządem Ignacego Rzeckiego.
Poznajemy Rzeckiego, który od dwudziestu pięciu lat mieszka w pokoiku przy sklepie z jednookim pudlem Irem. Pilnuje porządku i subiektów: Klejna, Lisieckiego i Mraczewskiego. Jest bonapartystą i wierzy w Napoleonidów. Wieczorami nakręca mechaniczne zabawki i mówi, że wszystko na świecie to głupstwo.
Rzecki zaczyna pamiętnik. Wspomina ojca, dawnego żołnierza, który uczył go musztry i kultu Napoleona, i jego śmierć ze słowami „Pamiętaj!... Wszystko pamiętaj...”. Opisuje naukę w sklepie Jana Mincla na Podwalu, surowego pryncypała i jego rodzinę. W 1846 roku zostaje subiektem.
W marcową niedzielę Wokulski niespodziewanie wraca z wojny. Mówi Rzeckiemu, że przywiózł dwieście pięćdziesiąt tysięcy rubli. Opowiada o samotności i tęsknocie, ale ukrywa ich przyczynę. W sklepie pyta o Łęckich i kupuje portmonetkę, którą oglądała Izabela.
Narrator przedstawia Tomasza Łęckiego i jego córkę Izabelę. Izabela żyje w świecie salonów, uważa go za zaczarowany ogród i odrzuca kolejnych konkurentów. Ojciec stracił majątek i zapisał się do Resursy Kupieckiej. Hrabina Karolowa mówi Izabeli, że rodzina jest zrujnowana, a kamienica pójdzie na licytację.
Izabela dowiaduje się, że Wokulski hojnie wspiera ochronkę hrabiny i urządza grób Pański. Ojciec chce z nim założyć spółkę i wygrywa od niego w karty. Florentyna wyjawia, że serwis i srebra Łęckich kupił Wokulski. Izabela uważa, że kupiec chce ją zdobyć.
W Wielką Środę Izabela przyjeżdża do sklepu Wokulskiego i flirtuje z subiektem Mraczewskim. Wokulski spokojnie odpowiada jej, że srebra sprzeda za granicą. Izabela każe kuzynce „zapłacić temu panu”. Wokulski słyszy później, jak Mraczewski chwali się jej względami.
Wokulski wędruje po Powiślu i widzi nędzę. Wspomina swoje życie, pierwsze spotkanie z Izabelą w teatrze i wyjazd do Bułgarii z pomocą Suzina. Spotyka furmana Wysockiego i daje mu pieniądze na konia. W sklepie zwalnia Mraczewskiego.
W Wielką Sobotę Wokulski składa złoto na kwestę hrabiny i Izabeli. Wysyła do magdalenek dziewczynę z ulicy, którą spotkał w kościele. Na święconym u hrabiny rozmawia z księciem i z prezesową Zasławską. Prezesowa kochała jego stryja i prosi o nagrobek dla niego w Zasławiu.
Rzecki opisuje swoją wyprawę na Węgry w 1848 roku, bitwę i samobójstwo przyjaciela Augusta Katza po klęsce. Wspomina tułaczkę i powrót do Mincla. Opowiada o nowym sklepie, nowym mieszkaniu i przyjęciu Henryka Szlangbauma. Szuman mówi mu, że w Wokulskim stopił się romantyk z pozytywistą.
Swatka pani Meliton pomaga Wokulskiemu spotykać Izabelę, a on niszczy skupione weksle Łęckiego. U księcia zakłada spółkę do handlu z Rosją. Poznaje Juliana Ochockiego, młodego wynalazcę, który marzy o machinie latającej. Nocą w Łazienkach Wokulski myśli o samobójstwie.
Wokulski kupuje klacz wyścigową barona Krzeszowskiego, sprzedawaną przez Maruszewicza. Ogląda kamienicę Łęckich i jej lokatorów. Adwokat i stary Szlangbaum mają kupić ją dla niego za dziewięćdziesiąt tysięcy rubli. Wokulski zaczyna wierzyć, że wygrana klaczy oznacza miłość Izabeli.
Klacz Wokulskiego wygrywa wyścig, a on oddaje nagrodę Izabeli na ochronkę. Baron Krzeszowski obraża Izabelę i Wokulski wyzywa go na pojedynek. Na Bielanach kula Wokulskiego trafia w pistolet barona, który traci ząb. Tomasz Łęcki zaprasza Wokulskiego na obiad.
Narrator pokazuje, jak zmieniał się obraz Wokulskiego w oczach Izabeli. Najpierw uważała go za grubianina, potem za ambitnego spekulanta. Przed pojedynkiem myśli o nim jak o słudze. Po pojedynku chce go poznać bliżej, bo nawet wierną służbę dopuszcza się do poufałości.
Przed obiadem u Łęckich Wokulski toczy spór z samym sobą. Rozsądek wylicza, jak małe ma szanse, a namiętność podsuwa nadzieję. Wokulski czuje, że jest w nim dwóch ludzi: rozsądny i szalony. Długo wybiera między frakiem a surdutem.
Izabela czeka na tragika Rossiego i czyta „Romea i Julię”. Na obiedzie Wokulski je rybę nożem i opowiada o lordach. Tomasz powierza mu pieniądze na wysoki procent. Wokulski prosi Izabelę, by pozwoliła mu sobie służyć.
Szczęśliwy Wokulski po cichu zwraca pieniądze inkasentowi Obermanowi. Umieszcza dawną magdalenkę u Wysockich na Tamce. Baron Krzeszowski nie przyjmuje go i rozsiewa plotkę o klaczy. W Łazienkach Izabela prosi go o owacje dla Rossiego.
Rzecki widzi, że Wokulski zaniedbuje sklep dla teatru. Na „Makbecie” obserwuje, jak Wokulski patrzy na Izabelę, a potem się upija. Mraczewski mówi mu, że Stawska ma męża za granicą. Rzecki ogląda licytację, na której stary Szlangbaum kupuje kamienicę Łęckich za dziewięćdziesiąt tysięcy rubli.
Tomasz Łęcki po licytacji dostaje ataku, a Wokulski go ratuje i obiecuje wysoki procent. Wierzyciele nachodzą Łęckich, a hrabina zapowiada powrót Starskiego. Izabela dowiaduje się, że dom kupił Wokulski, i pyta, dlaczego ich prześladuje. Gdy do salonu wchodzi Starski i rozmawia z Izabelą po angielsku, Wokulski wyjeżdża do Paryża.
Rzecki opisuje wyjazd Wokulskiego do Paryża i rozmowę z Szumanem o miłości. Dzięki kiprowi Machalskiemu wspomina młodość Stacha u Hopfera, jego naukę i zesłanie. Opisuje też małżeństwo z Małgorzatą Minclową i jej śmierć. Rzecki zaczyna rozumieć, że Wokulski kocha Izabelę.
Rzecki zajmuje się kamienicą kupioną przez Wokulskiego. Poznaje rządcę Wirskiego, studentów, którzy nie płacą komornego, i baronową Krzeszowską. U Heleny Stawskiej dowiaduje się, że jej mąż uciekł za granicę po fałszywym oskarżeniu. Obniża im czynsz i postanawia swatać Stawską z Wokulskim.
Wokulski przyjeżdża do Paryża i pomaga Suzinowi kupować statki. Zwiedza miasto, widzi w nim porządek i pracę, a w kawiarniach pije koniak. Nawiedzają go wspomnienia Izabeli. Zaczyna myśleć, że nie wróci do kraju.
Profesor Geist pokazuje Wokulskiemu metale cięższe od platyny i lżejsze od wody. Marzy o metalu lżejszym od powietrza. Wokulski daje mu pieniądze, płaci za poszukiwanie Stawskiego i postanawia zostać w Paryżu. List prezesowej, że Izabela jest u niej, sprawia, że natychmiast wyjeżdża.
Wokulski wraca do Warszawy i jedzie do prezesowej. W pociągu baron Dalski pokazuje mu szafiry dla narzeczonej. Wokulski najpierw myśli, że chodzi o Izabelę. Okazuje się, że narzeczoną barona jest Ewelina Janocka, wnuczka prezesowej.
W Zasławku Wokulski poznaje panią Wąsowską i Felicję Janocką, a spotyka też Starskiego i Ochockiego. Widzi, że Ewelina nie kocha barona. W rozmowie przyznaje, że ożenił się kiedyś dla pracy. Podczas konnej przejażdżki pani Wąsowska próbuje go kokietować.
Do Zasławka przyjeżdża Izabela. Prezesowa broni przed nią Wokulskiego i mówi, że kochała jego stryja. Izabela spiera się z Wokulskim o arystokrację. Dziękuje mu za kupno kamienicy, które uchroniło jej ojca przed baronową.
W lesie Wokulski wyznaje Izabeli, że od lat o niej myśli. W ruinach zamku w Zasławiu Węgiełek opowiada legendę o śpiącej pannie i kowalu. Wokulski każe wyryć na kamieniu słowa z wiersza Mickiewicza. Izabela wyjeżdża, zostawiając mu nadzieję.
Rzecki opisuje rok 1879 i plotki o Wokulskim. Opowiada o wizycie Wokulskiego u Stawskiej, gdzie Helunia całuje go z wdzięczności. Baronowa Krzeszowska pisze anonimy i chce kupić kamienicę. Wokulski żąda od niej stu tysięcy rubli.
Baronowa kupuje kamienicę za sto tysięcy rubli. Stawska kupuje dla Heluni lalkę w sklepie Wokulskiego za trzy ruble. Baronowa oskarża ją o kradzież lalki po zmarłej córce. W sądzie Wokulski dowodzi, że lalka pochodzi z jego sklepu, i Stawska zostaje uniewinniona.
Rzecki wierzy, że Wokulski ożeni się ze Stawską. Dowiaduje się, że sklep kupuje Szlangbaum. Wokulski odmawia pójścia na bal u księcia, spędza wieczór u Stawskiej, a nocą stoi pod oknami pałacu. Rzecki z panią Misiewiczową spiskuje, by doprowadzić do ślubu.
Izabela jest znowu otoczona wielbicielami i zaczyna rozumieć, że zawdzięcza to Wokulskiemu. Książę radzi jej go trzymać, więc decyduje się za niego wyjść. Pani Wąsowska słyszy jej plan małżeństwa, w którym dawni wielbiciele nadal bywają w domu. Stawska zakochuje się w Wokulskim.
Izabela zachwyca się skrzypkiem Molinarim, a Wokulski cierpi. Pani Wąsowska godzi go z Izabelą, która przyjmuje jego oświadczyny i medalion z metalem Geista. Wokulski zostaje narzeczonym Izabeli. Rzecki dowiaduje się, że mąż Stawskiej żyje w Algierze.
Baron Krzeszowski wraca do żony z pomocą księcia. Okazuje się, że Maruszewicz sfałszował kwit i oczernił Wokulskiego w sprawie klaczy. Baron przeprasza. Wokulski darowuje Maruszewiczowi i drze sfałszowane papiery.
Prezesowa umiera. W pociągu do Krakowa Wokulski słyszy, jak Izabela i Starski rozmawiają o nim po angielsku i flirtują. W Skierniewicach wysiada, udając telegram. W nocy kładzie się na torach, a ratuje go dróżnik Wysocki.
Rzecki opisuje politykę i swoje słabnące zdrowie. W sklepie rządzi coraz bardziej wyniosły Szlangbaum. Wokulski wraca z podróży po jednym dniu, zniszczony. Rzecki próbuje wyjechać z Warszawy, ale wyskakuje z pociągu przed odjazdem.
Wokulski tygodniami leży w domu i przegląda ilustrowanego „Don Kichota”. Dostaje dowody śmierci Ludwika Stawskiego i wycofuje się ze spółki, którą przejmuje Szlangbaum. Rozmowa z panią Wąsowską przynosi mu chwilową ulgę. Wokulski pisze testament i wyjeżdża do Moskwy.
Ostatni zapis pamiętnika Rzeckiego. Książę Ludwik Napoleon prawdopodobnie zginął w Afryce, a Rzecki nie chce w to wierzyć. Mraczewski oświadcza się Stawskiej i zostaje przyjęty. Rzecki czuje się samotny i zmęczony życiem.
Rzecki choruje i czeka na list od Wokulskiego. Tomasz Łęcki umiera, a rejent ogłasza zapis Wokulskiego dla bliskich. Węgiełek pisze, że ruiny zamku w Zasławiu wyleciały w powietrze, ale nie znalazł śladu Wokulskiego. Izabela wyjeżdża, by wstąpić do klasztoru, a wkrótce potem umiera Rzecki.
To początek rozdziału „Pierwsze ostrzeżenie”, skreślony przez carską cenzurę z wydania książkowego. Suzin namawia Wokulskiego na wyjazd do Paryża i obiecuje duży zarobek. Radzi mu skończyć z kobietą, która go zmieniła. Proponuje mu bogatą żonę z Rosji.