🎓 Dołącz do 64 387 kursantów. ⭐ Ocena 4,6 w aplikacjach Gryzie.

Władca Teb, ojciec Hajmona. Chór nazywa go synem Menojka. Sam mówi o swoim wieku, gdy nie chce uczyć się od młodego syna. Pod koniec wnosi na scenę ciało Hajmona. Tekst nie opisuje jego twarzy ani stroju.
Kreon to brat Jokasty, matki Antygony, który po śmierci braci obejmuje władzę w Tebach. Chce rządzić twardo i sprawiedliwie: kto zdradził miasto, nie może dostać tej samej czci co jego obrońca. Dlatego zakazuje pogrzebu Polinika. Długo nie słucha nikogo: ani Hajmona, ani Ismeny, ani rad chóru. Podejrzewa przekupstwo u strażników i u Tyrezjasza. Mówi wprost, że nie da się pokonać kobiecie. Ustępuje dopiero po przepowiedni Tyrezjasza, ale za późno. Traci syna i żonę i zostaje żywy, z poczuciem winy. Mądrość przychodzi do niego dopiero przez klęskę, więc i jego los jest tragiczny.
„Nigdy też wroga nie chciałbym ojczyzny Mieć przyjacielem”
Całość. Kreon stawia dobro państwa ponad więzy krwi. Dlatego karze Polinika nawet po śmierci.
„U mnie nie będzie przewodzić kobieta.”
Całość. Kreon widzi w sporze także walkę o władzę mężczyzny nad kobietą.
„Bo nie ma gorszej dla ludzi potęgi, Jak pieniądz”
Całość. Kreon podejrzewa, że strażników przekupiono. Wszędzie widzi spisek przeciw sobie.
„Nie ma zaś większej klęski od nierządu”
Całość. Kreon uważa, że bez posłuszeństwa państwo upada. To jego racja w konflikcie.
„Com sam namotał, sam teraz rozwiążę.”
Całość. Kreon ustępuje i idzie naprawić swój błąd. Za chwilę okaże się, że za późno.
„Widzicie teraz wśród jednej rodziny Ofiary, ofiar mordercę.”
Całość. Kreon przyznaje, że to on zabił syna i jego narzeczoną.